Dorbud

Mapa strony

XV Dzień Budowlańca za nami!

2010-09-25

Na ten dzień wielu czeka przez cały rok. Dzień, w którym możemy być naprawdę razem, a atmosfera pracy zawodowej ustępuje miejsca wspólnej zabawie i fizycznemu wysiłkowi,  podejmowanemu w jednym celu – dla zwycięstwa.

Zaczęło się w Jędrzejowie na stacji „Ciuchci Express Ponidzie”. Podróż wąskotorową, drewnianą kolejką przeniosła nas w czasie do krainy rodem z bajki. Pierwszy przystanek i pierwsze zadanie – idealne tą jesienną porą – grzybobranie! Każdy uczestnik otrzymał profesjonalny kosz i przybory potrzebne do owocnych zbiorów. A były one nad wyraz owocne ze względu na to, iż można było zbierać zarówno grzyby jadalne jak i niejadalne, a nawet… sztuczne bo i takie okazy organizator nam zapewnił. Po pół godzinie poszukiwań powstała ogromna kopa grzybów, a niektórzy uczestnicy przychodzili z koszami wypełnionymi po brzegi, udowadniając jednocześnie swoje talenty zbierackie jak i bogactwo runa leśnego w naszych pięknych lasach. Był to jednak dopiero przedsmak wrażeń jakie czekały na nas w tym przepięknym dniu złotej polskiej jesieni.

Następny przystanek zaskoczył wszystkich. Było nim… Ranczo Sanczo Pansy. Wyjątkowo gościnni tubylcy w tradycyjnych meksykańskich strojach zaprosili nas na pyszny, meksykański posiłek. Wzmocnieni nim mogliśmy przystąpić do grupowych konkurencji, których same nazwy powodują wypieki na twarzy: Wyścig Azteków, Poszukiwanie Diamentów, Posąg Bóstwa (ach te zabawy gliną), Szkoła Macho, Ucieczka Desperados (drezyną!), czy Spacer Don Pedro (w specjalnych goglach symulujących stan wskazujący na spożycie ), wprawiły nas w świetny nastrój, pod wpływem którego ostateczne wyniki zawodów nie były najważniejsze.

Dotlenieni i lekko zmęczeni udaliśmy się w drogę powrotną, aby w naszym macierzystym ośrodku „Afor” w Borkowie udanie zakończyć dzień wspólną zabawą taneczną, tym razem          w rytmach… hawajskich, a jakże! Skąpo odziani tancerze i tancerki z Wysp Karaibskich dali pokaz rozpalającego zmysły tańca, do którego najodważniejsi spośród nas ochoczo się przyłączyli. Atmosferę jedności przypieczętował tradycyjny, taneczny wąż, który „wił się” po całym, cudownie oświetlonym terenie ośrodka.

Wypełniony po brzegi atrakcjami Dzień Budowlańca dobiegł końca, ale wrażenia po nim pozostaną w nas długo – co najmniej do święta przyszłorocznego.



Wstecz

Sprzedaż i wynajem nieruchomości:



Newsletter